Szanowni Państwo!
15 maja 2010 roku, Konwent oddziału Stołecznego, powierzył mi funkcję Prezesa najważniejszego w Polsce oddziału Unii Polityki Realnej. Mam ogromny zaszczyt zastąpić na tym stanowisku wieloletniego działacza i Prezesa, kolegę Dariusza Wodnickiego. Chciałbym mu serdecznie podziękować i pogratulować dotychczasowych osiągnięć.
Nowy Zarząd diametralnie różni się od poprzedniego. Pragnę wprowadzić świeżą kartę do historii struktur Warszawskich. Wraz z podjęciem się funkcji Prezesa mam świadomość wielkiej odpowiedzialności i czekającej mnie ciężkiej pracy.
Nie bez znaczenia pozostaje dziś konflikt, jaki miał miejsce w strukturach centralnych. Oddział Stołeczny, odcina się od wszelkich waśni. Zgodnie z podjętą na konwencie uchwałą, oczekujemy na orzeczenia sądu w sprawie sporu o Prezesurę w UPR. Chcę stanowczo podkreślić, że nie ma „dwóch UPR-ów”, a wszelkie mistyfikacje i kłótnie, niszczą naszą partię. Jako Prezes oddziału Stołecznego, nie włączam się w konflikt ani nie opowiadam się po żadnej ze stron. Jednocześnie apeluję do wszystkich zainteresowanych niezgodą o nie mieszanie w ten spór oddziału Stołecznego. Wszelkie sugestie dotyczące naszej stronniczości bądź obrażanie nas na forach są przypadkiem jaki nie powinien mieć miejsca w partii politycznej. Uważam, że wywlekanie wewnętrznych sporów, na fora internetowe (itp.)- co ma miejsce już od dłuższego czasu - jest faktem szkodliwym dla UPR. Członkowie żadnej innej partii, nie rozwiązują swoich konfliktów za pomocą Internetu.
Nasza obecna scena polityczna coraz bardziej wydaje się być zmonopolizowana przez dwie (dalekie od naszych idei) partie. Nawet bardzo dobry wynik naszego wieloletniego działacza i ojca UPR-u, Pana Janusza Korwin- Mikkego, nie jest obecnie w stanie przełamać stronniczości mediów oraz monopolu „bandy czworga”. Dlatego uważam, że UPR powinna być otwarta na współpracę z organizacjami i partiami prawicowymi. Wieloletnia działalność dała nam stały i konsekwentny elektorat. Ostatnimi czasy, został on podzielony i zaniedbany. Musimy pokonać wszelkie podziały i spory oraz odzyskać zaufanie tych, na których od lat mogliśmy liczyć. W połączeniu z nowoczesnością i chęcią prawicowego dialogu, mamy w moim przekonaniu szanse na wtrącenie się do głównego nurtu polityki. Jesteśmy Unią Polityki Realnej, jedną z najdłużej działających partii, od lat konsekwentnie walczącą z nieudolnymi rządami. Nadchodzi czas, gdy kryzys i kolejne błędy systemu zmuszą coraz większą grupę ludzi do myślenia, nadchodzi czas by wykorzystać nieudolność rządu oraz ukazać bezczelne podszywanie się pod prawicę tych, którzy prawicą nie są. Jednakże musimy ustrzec się pychy i pewności siebie. Powinniśmy pozostać otwarci na dialog z tymi, którzy reprezentują podobny do naszego tok myślenia. Nie możemy z góry zakładać, że ze względu na jeden niezgodny z naszym programem podpunkt, ktoś jest „niegodny współpracy z UPR”. W obecnej sytuacji, gdy monopol na prawicę został zagarnięty, musimy szukać tego co nas łączy, a nie tego co dzieli z innymi realnie prawicowymi organizacjami (partiami, stowarzyszeniami etc.).
Jako oddział Stołeczny, już rozpoczęliśmy działania mające wzmocnienie naszych struktur. Wraz z kolegą Wiceprezesem nawiązaliśmy oficjalną współpracę ze stowarzyszeniem „Porozumienie Rawskie”. Obecnie, mamy na uwadze inne organizacje, z którymi zamierzamy współpracować. Ponadto oddział Stołeczny zorganizował w ostatnim czasie dwie pikiety, z czego jedna przebiła się do mediów. Regularnie rozsyłamy informacje dotyczące wydarzeń w partii. Wznowiliśmy spotkania ze znanymi osobami, rozpoczęliśmy tworzenie redakcji, systematycznie zamieszczamy na naszej stronie oświadczenia dotyczące wszelkich wydarzeń. Oddział Stołeczny, pomógł również w odtworzeniu koła w Wołominie. Wielu z nas, pomimo atmosfery konfliktu, pomagało w kampanii Prezydenckiej Janusza Korwin-Mikkego. Był to dowód na to, że sytuacja sporów jest do wyeliminowania.
Jest to dopiero początek działalności Nowego Zarządu, jednak by nadal była ona owocna, potrzebujemy wsparcia członków i sympatyków.
Potrzebujemy dziś silnej prawicowej Stolicy. Mam nadzieję, że oddział Stołeczny już niedługo stanie się taką silną i sprawnie działającą strukturą. Oddziałem najważniejszym nie tylko, na wewnętrznej mapie Unii Polityki Realnej, ale również realną siłą na ogólnej mapie politycznej.
15 maja rozpocząłem ciężką walkę, którą chcę zakończyć sukcesem. Proszę o wsparcie nie tylko, powołanego przeze mnie Zarządu, ale przede wszystkim, o wsparcie każdego indywidualnego członka i sympatyka struktur Stołecznych.
Drodzy Państwo, koledzy i koleżanki z UPR-u, apeluję do Was o aktywne włącznie się w działalność naszej Stołecznej struktury oraz o unikanie zbędnych podziałów i kłótni.
Z wyrazami szacunku,
Ernest Kobyliński
Prezes oddziału Stołecznego
UNII POLITYKI REALNEJ